Dni Otwartego Biznesu w PZU, czyli jak wpłynąć na doświadczenia kandydatów i pracowników jednocześnie.

dni otwartego biznesu PZU

Co zrobić, aby podczas Dni Otwartego Biznesu, czyli 7 dni warsztatów dla 162 studentów prowadzonych przez blisko 40 pracowników PZU zadbać o potrzeby kandydatów i pracowników jednocześnie? Czyje potrzeby są tutaj priorytetem? O inicjatywie Dni Otwartego Biznesu w PZU rozmawiam razem z Anną Gaertig, Kierownikiem ds. Rekrutacji i EB.

Na czym polegają Dni Otwartego Biznesu?

– Dni Otwartego Biznesu to bezpłatne, całodzienne warsztaty dla studentów dotyczące różnych dziedzin biznesu organizowane w siedzibie PZU. Celem warsztatów jest przybliżenie studentom realnych problemów i projektów biznesowych, przekazanie im wiedzy, której często nie mają okazji poznać na studiach. Podczas ostatnich warsztatów uczestnicy mierzyli się z następującymi tematami: zarządzanie projektami i procesami, strategia i innowacje, IT, E-Commerce, marketing, analizy w CRM oraz skuteczna komunikacja – prosty język.

Skąd pomysł na organizację warsztatów dla studentów?

– Pomysł na warsztaty powstał jako odpowiedź na diagnozę wizerunku PZU wśród studentów. Był to wizerunek tradycyjnej firmy, mocno kojarzony jedynie z ubezpieczeniami i ich sprzedażą. Tymczasem PZU to bardzo duża i nowoczesna organizacja zatrudniająca blisko 12000 pracowników, w tym ponad 700 osób w obszarze IT – to więcej niż w wielu firmach stricte o profilu IT. Zależało nam na tym, aby ten wizerunek przełamać i pokazać studentom PZU przez pryzmat innowacyjnych projektów, jakie prowadzimy. Od początku wiedzieliśmy przy tym, że chcemy to zrobić w sposób, jakiego oczekują studenci – z mocnym nastawieniem na wysoki poziom warsztatów.

Z jakimi korzyściami dla studentów wiążą się spotkania?

– Najważniejszą korzyścią jest tematyka i wysoki poziom merytoryczny warsztatów. Dobierając tematy warsztatów kierujemy się preferencjami i uwagami studentów wyrażonymi w ankiecie oceniającej poprzednie warsztaty. Dużą uwagę przywiązujemy też do wyboru pracowników PZU-ekspertów, którzy prowadzą warsztat oraz samej formuły warsztatów. Mamy wobec pracowników uczestniczących w warsztatach spore wymagania. W oparciu o preferencje studentów przekazujemy pracownikom wytyczne odnośnie organizacji warsztatów i przygotowywanych prezentacji, wymagamy dotrzymywania deadline’ów i otwarcie mówimy o tym, co się sprawdzi podczas warsztatów, a co nie.

Wracając do bezpośrednich korzyści dla studentów, bardzo często w spotkaniach ze studentami w trakcie warsztatów uczestniczą też dyrektorzy poszczególnych działów i wiemy, że studenci bardzo to sobie cenią. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w warsztatach mogą uczestniczyć studenci z całej Polski (zwracamy koszty dojazdu osobom spoza Warszawy). Same spotkania odbywają się w siedzibie PZU, można zatem zobaczyć z bliska jak pracujemy. Zresztą, projekt bardzo ewoluuje pomiędzy kolejnymi edycjami, a kierunek wyznaczają tutaj sami uczestnicy warsztatów.

Jakie zmiany wprowadzono w odpowiedzi na feedback studentów?

– Przy warsztatach IT wprowadziliśmy aż 5 ścieżek (architekt infrastruktury, manager projektu IT, analityk i programista w zespole zwinnym, główny administrator aplikacji oraz programista devops), do udziału w warsztatach zaangażowaliśmy też dyrektorów departamentów. Wydłużyliśmy też czas trwania warsztatów.

A co jest tutaj korzyścią dla PZU?

– Organizacja warsztatów to dla nas spore przedsięwzięcie logistyczne. Po stronie PZU, poza zespołem rekrutacji i employer brandingu, wymaga ono zaangażowania blisko 40 pracowników z biznesu. Każda z tych osób jest jednak świadoma korzyści, z jakimi wiążą się spotkania. Wiemy, że każdy uczestnik warsztatów to potencjalny pracownik PZU (a także osoba, która może nam takich pracowników polecić, jeśli oceni warsztaty i firmę jako wartościowe). Dla naszych pracowników udział w warsztatach to także duża „korzyść” – oni są naprawdę dumni z tego, nad czym na co dzień pracują i cieszą się, że mogą o tym opowiedzieć studentom. Dbamy też przy tym, aby pokazać w praktycznym ujęciu to, co dzieje się w PZU.

Czy trudno jest znaleźć wewnątrz PZU osoby, które poprowadzą warsztaty?

– Zupełnie nie! Zespół ds. rekrutacji i employer brandingu na co dzień bardzo blisko współpracuje z biznesem. Znamy ich potrzeby, projekty, jakie prowadzą i wyzwania, z jakimi się mierzą. To bardzo procentuje w momencie, kiedy potrzebujemy wsparcia i zaangażowania biznesu  w projekty z obszaru rekrutacji i employer brandingu. To zaangażowanie rzeczywiście jest. Pracownicy sami przychodzą do nas z propozycjami tematów na warsztaty. Dzielimy się też z nimi feedbackiem od studentów, jaki zbieramy w ankietach, a ponieważ jest on bardzo pozytywny, korzyścią jest tutaj dla nas nowa energia, jaka płynie dzięki warsztatom do wewnątrz organizacji. Wszystko jest przy tym bardzo spójne z naszą zasadą „Ty tworzysz PZU” – zaangażowanie w warsztaty Dni Otwartego Biznesu jest tutaj jedną z możliwości.

Jakimi efektami zakończyły się warsztaty?

– Same warsztaty promowane były podczas jesiennych spotkań ze studentami na uczelniach. W sumie otrzymaliśmy 1300 zgłoszeń na warsztaty, a po ich analizie zaprosiliśmy na wydarzenie 162 osoby. Każda z aplikujących na wydarzenie osób otrzymała od nas podziękowanie wraz z informacją zwrotną. W trakcie trwania Dni Otwartego Biznesu przeprowadziliśmy 13 warsztatów w ciągu 7 dni, a w ankietach przeprowadzonych po evencie 95% osób oceniło udział w warsztatach jako coś wartego polecenia innym studentom. Bardzo nas taki wynik cieszy. Mamy też szczegółowy feedback od uczestników (ankiety wypełniły aż 144 osoby), są to dla nas ważne argumenty i wskazówki, które weźmiemy oczywiście pod uwagę przy organizacji kolejnej edycji Dni Otwartego Biznesu w grudniu 2019.

Dlaczego warto przygotowywać to dość zaawansowane organizacyjnie przedsięwzięcie?

– To doskonała okazja do przekazania dużej dawki merytorycznej wiedzy studentom, którzy chcą się rozwijać, i wiedzą, że inwestowanie w siebie ma sens. My natomiast mamy możliwość poznania obecnych potrzeb studentów i ciągłego dostosowywania swoich działań tak, aby stwarzać im jak najlepsze warunki do dynamicznego rozwoju. Jednocześnie cały czas zmieniamy wizerunek PZU z firmy kojarzącej się tylko ze sprzedażą ubezpieczeń, na firmę, która oferuje wiele ścieżek rozwoju zawodowego oraz aktywnie funkcjonuje w przestrzeni studenckiej i tworzy wartościowe inicjatywy takie jak Dni Otwartego Biznesu. Z perspektywy naszych pracowników prowadzenie warsztatów umożliwia rozwijanie umiejętności trenerskich i coachingowych. Wiemy, że dla wielu z nich dzielenie się wiedzą i swoimi doświadczeniami to duża satysfakcja i  inspiracja. To także możliwość bezpośredniego kontaktu z rynkiem pracy, dzięki czemu biznes lepiej rozumie oczekiwania kandydatów i dostrzega potrzebę profesjonalnego angażowania się w procesy rekrutacyjne. Czas przygotowań jest poza tym dla nas po prostu integrujący i pozwala rozwinąć sieć kontaktów wewnątrz firmy.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

O innych innowacyjnych działaniach pracodawców skierowanych do pracowników i kandydatów możesz przeczytać w poprzednich wpisach na blogu:

🔹 7N i pomysł na dzielenie się wiedzą w organizacji, czyli Inspiration Team TUTAJ
🔹 Aviva i nieformalne spotkania z kandydatami w przestrzeni biurowej TUTAJ
🔹 Aptiv i rekrutacja inżynierów w samochodzie przyszłości TUTAJ
🔹 Capgemini i Dyżury Rekrutacyjne na Messengerze TUTAJ
🔹 Future Processing i sobotnie śniadania dla kandydatów TUTAJ
🔹 SII i aplikacja dla pracowników pozwalającą zmienić projekt wewnątrz firmy TUTAJ
🔹Refinitiv i dzień otwarty dla kandydatów, który kończy się zatrudnieniem nawet 10 osób jednego dnia TUTAJ

Podobne wpisy

Dlaczego HR raportuje dane, ale nie podejmuje decyzji?

Mamy już HR, który nie kwestionuje potrzeby korzystania z danych. Pojawiają się standardowe mierniki w różnych obszarach HR (rotacja, zaangażowanie, czas rekrutacji, koszty szkoleń, absencja). Dane są raportowane, prezentowane na spotkaniach z zarządami i umieszczane na dashboardach. W takim razie dlaczego ważne decyzje nie są podejmowane miesiącami albo nadal zapadają „intuicyjnie”? Gdzie zaczyna się dojrzałość…

Przejdź do wpisu